O maju 5/12

Są takie miesiące, które zdają się mijać w mgnieniu oka. Starczy mrugnąć, przekrzywić głowę, na chwilę zagapić się na ptaki lecące za oknem i już kolejna kartka zostaje wyrwana z kalendarza. I znowu był czerwiec…

Processed with VSCO with m5 preset

Maj to obiady jedzone ze znajomymi. Obiady, które niezbyt dobrze wpływają na finanse, ale których jednak nie oddałabym za nic na świecie. Jest coś w tej wakacyjnej aurze, knajpach odwiedzanych po raz pierwszy, niekończących się rozmowach na błahe tematy i bardzo dobrym jedzeniu, co przywodzi mi na myśl najpiękniejsze (bo najbardziej beztroskie) sierpniowe wieczory. A ja nieodmiennie zakochuję się w tej letniej atmosferze, w zaskoczeniu, które przynosi pierwszy łyk lodowatej lemoniady bazyliowej i rozbawionych spojrzeniach, które wymienia się znad menu, gdy kompletnie nie wie się, co wybrać.

IMG_20180523_150859_075

Maj to ostatnie zdanie pracy magisterskiej. Dziwnie nierzeczywista, abstrakcyjna myśl, że to już koniec (choć, oczywiście, zobaczymy jeszcze, na ile z tą ostatecznością zgadza się mój promotor). A w planach weekend spędzony na snuciu się bez celu i na niemyśleniu, a potem badania, a potem artykuł, a potem pewnie codzienne wizyty na politechnice – kiedy ta myśl zaczęła mnie cieszyć?

dsc_0686

Maj to pierwszy, zaskakująco dobry, odcinek serialu Patrick Melrose i kilka kolejnych manhunt. Maj to książka o kawie, przez którą do listy wymarzonych zakupów musiałam dopisać chemex i przez którą próbuję pierwszy łyk kawy pić zawsze z zamkniętymi oczami. I trochę pisania (O porządkach i, dla odmiany, o chaosie).

Processed with VSCO with g3 preset

Maj to też Trójmiasto. Trójmiasto, w którym mieszkam przez cały, okrągły rok, po którym jeżdżę przecież bez przerwy (a czasem i bez sensu), a które w maju kocham szczególnie. Bo zaskakuje mnie bzami kwitnącymi znienacka, zaskakuje tym, jak szybko pokrywa się zielenią i fioletem kwiatów chowającym się na tyłach politechnicznych budynków. Ślicznymi, małymi knajpkami i kawiarenkami, które można mijać od lat, nie widząc ich, a na które trafia się zawsze wtedy, gdy marzy się o mrożonej kawie. Słońcem. Atmosferą. Zapachem morza w powietrzu.

A jaki był wasz maj?

Reklamy

20 uwag do wpisu “O maju 5/12

  1. A propos kawy, ja w maju doznałam kawowego rozczarowania. Jako wielka fanka flat white, piję je praktycznie w każdej kawiarni, w której się znajdę i wszędzie smakuje lepiej bądź gorzej, ale wszędzie dobrze. No w końcu flat white! A tu odwiedziłam pewną znaną sieciówkę w Krakowie i bach! Flat white niczym cappucino z Małpki Express. To był cios prosto w część mojego serca poświęconego rozkoszowania się tym napojem. 😦

    Polubione przez 1 osoba

        1. Przyznam ci się, że w So Coffee nigdy nie byłam. W Gdyni jest jedno i kompletnie mi do niego nie po drodze, ale planuję kiedyś odwiedzić.
          Nie jestem fanką kaw w Coscie, bo są dla mnie za ciężkie i za klejące – po ich wypiciu mam głównie ochotę na szklankę wody…

          Polubienie

  2. Chciałbym lubić Trójmiasto tak jak Ty. Kończę swój piąty rok tutaj, ale ciągle czuję, że czegoś mi tutaj brakuje. Jest morze, jest tyle różnych miejsc, gdzie można coś zjeść (kuchnia gruzińska, amerykańska, japońska… dla prowincjusza z Suwałk to był nie lada szok), jest Starówka w Gdańsku. A jednak brakuje mi tego oszołomienia gwarem, przytłoczenia wynikającego z bycia w miejscu, które ludzie wydarli światu i naprawdę uczynili swoim własnym (bycia „w mieście gdzie każdy róg oblepia nachalnie cywilizacja” – akurat Plaża w głośnikach). To chyba przez to, że wiele gdańskich dzielnic to dawne wsie i miasteczka, które z czasem przykleiły się do miasta i nigdy nie straciły swojego spokojnego charakteru.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo lubię tę Twoją comiesięczną serię – nie tylko dlatego, że czasami podrzucasz mi ciekawe pomysły na spróbowanie nowych rzeczy, ale przede wszystkim dlatego, że uświadamia mi ona, jak szybko czas płynie do przodu i zmusza do zrobienia swojego prywatnego podsumowania, chociaż tylko w głowie, nie na blogu. I zgadzam się w pełni – maj minął w tempie naprawdę ekspresowym 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s