O exulansis

tumblr_static_tumblr_static_cu34o6d6wvswo8o8484sokggo_640

exulansis n. the tendency to give up trying to talk about an experience because people are unable to relate to it – whether through envy or pity or simple foreignness – which allows it to drift away from the rest of your life story, until the memory itself feels out of place, almost mythical, wandering restlessly in the fog, no longer even looking for a place to land.

Jest taka scena w ekranizacji Dumy i Uprzedzenia z dwa tysiące  piątego roku, w której Keira Knightley na widok wspaniałej, majestatycznej posiadłości pana Darcy’ego wybucha śmiechem. Utkwił mi w głowie ten śmiech – jedna z najbardziej naturalnych, niemal dziecięcych reakcji na zaskoczony, pełen niedowierzania zachwyt, który przychodzi bez uprzedzenia i na który niemal zawsze brakuje słów.

Przypomina mi się ta scena, gdy zieleń wybucha nagle i bez uprzedzenia. To najwspanialsza z cech późnowiosennego okresu – zieleń wspina się po drzewach powoli i nieśpiesznie, pierwsze pąki i pierwsze listki wychodzą nieśmiało spomiędzy jesiennych liści i pozimowego błota, a potem nagle pstryk i cały świat pokrywa się, tonie w zieloności. Wystarczy jedna wiosenna burza i nagle wszystkie lipowe aleje i leśne drogi to korytarze w zieleni. A ja, po przyjeździe na uczelnię, opieram się o samochód i przez dłuższą chwilę rozglądam, nie mogąc uwierzyć, jak piękne jest to, co widzę. I sięgam po telefon, żeby powiedzieć czy napisać komuś, a potem chowam go do kieszeni, bo przecież co powiem i jak?

Przypomina mi się ta scena, gdy siedzę na blacie biurka, machając nogami jak dziecko, które nie dotyka stopami do podłogi. W dłoni trzymam kubek z kawą, rozmawiam o niczym (atmosfera tego miejsca jakoś zawsze sprawia, że bardziej słucham niż mówię), mam absurdalnie różowe paznokcie, nowe sandały i wrażenie, że jest już lato, wakacje, okres kompletnej beztroski. I strasznie, strasznie chce mi się śmiać, i przygryzam wargę, żeby nie wybuchnąć śmiechem, bo przecież nie wyjaśnię nikomu dlaczego?

Przypomina mi się ta scena, gdy oglądam teledysk do nowej piosenki Florence, w którym jest coś, czego nie potrafię opisać, a co sprawia, że nie jestem w stanie oderwać od niego wzroku. I nie wiem, może trafia w jakąś strunę ukrytą pod skórą, może trafia przed moje oczy we właściwym momencie i czasie, może po prosu Oh, but you and all your vibrant youth/How could anything bad ever happen to you? You make a fool of death with your beauty? I uśmiecham się albo śmieję (sama nie wiem), i nic nie mówię, bo przecież, co mogę powiedzieć, kiedy sama sobie nie potrafię wyjaśnić, dlaczego od tygodnia mam muzykę pod skórą?

Czasami mówię komuś, że coś jest niesamowite, ekscytujące, absolutnie fantastyczne. Czasami w odpowiedzi słyszę jedynie o boże albo widzę pełne niedowierzania kręcenie głową, którym czasami się nie przejmuję. Częściej nie mówię nic, bo co i jak?, bo może tylko ja? Bo może są rzeczy, na których widok można jedynie wybuchnąć śmiechem.

Reklamy

10 uwag do wpisu “O exulansis

  1. A mnie zastanawia coś innego, chociaż nie piszesz tu, ani o zastanowieniu, ani o stanowieniu, bardziej o stanie zastanym, chociaż nie skostniałym…
    Mianowicie o społeczne funkcje śmiechu. Tak poważnie rzecz ujmując chociaż niepoważny temat, ale czy na pewno, chociaż z pewnością to nie ma nic wspólnego? Jak to jest, że śmiejemy się w sytuacjach niepewnych? Czy jest on właściwy tylko ludziom, jakie włączają się mechanizmy? O czym on świadczy. Dzisiaj wiemy, że nie ma jednego ośrodku śmiechu w mózgu człowieka mieszczą się i w pniu mózgu, tym samym co zarządza i kieruje najstarszymi najbardziej podstawowymi funkcjami jak przełykanie, kichanie, czy mruganie, jak i najnowszej ewolucyjnie korze mózgowej. Wiemy też, że nie jest on odruchem, ale bardzo złożonym procesem. Wiemy też, że nie istnieje tylko jeden rodzaj śmiechu. Jest ponadnarodowy, ponadkulturowy i ponad gatunkowy. Nie tylko przecież koń by się uśmiał wiedzieli o tym filozofowie i filozofki i daleko wcześniej niż został wynaleziony podtlenek azotu, niezbity dowód, że o to tak niepoważnie traktowane zjawisko jak śmiech ma związek z procesami chemicznymi zachodzącymi w mózgu. Uśmiechniętego dnia życzę. Pozdrawiam.

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Śmiech to całkiem ciekawy temat. Przecież to także przecież mówi o -a nie tylko wyraża emocje, w sytuacjach, które można czytać na różne sposoby, Śmiech śmiechowi nie równy. Pozdrawiam,

        Polubione przez 1 osoba

  2. Ja ze śmiechem mam problem, bo czasami wybucham nim na przykład w tramwaju, kiedy przypomnę sobie jakąś śmieszną sytuację. Mam wrażenie, że to powinien być jakiś element wspólny wszystkim ludziom, łączący bardzo różne jednostki, ponadnarodowy. A… nie jest. Bo czasami wystarczy, że złapiesz z kimś kontakt wzrokowy i obydwoje zaczynacie się śmiać, bo doskonale się rozumiecie. A innym razem – ktoś zaczyna opowiadać w metrze jakieś głupoty przez telefon i próbujesz nawiązać nić porozumienia z innymi współpasażerami przyglądającymi się tej sytuacji. I nic. Nie uśmiechają się. Tak wiec śmiech (czy uśmiech) jednak nie są tak uniwersalne, jak by się chciało.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Ja często się uśmiecham do telefonu, a zdarza mi się nawet szczerze śmiać np. w pociągu, oglądając coś lub czytając i większość ludzi reaguje raczej neutralnie bądź uśmiechają się do mnie, widząc jak usilnie próbuję powstrzymać łzy od śmiechu 😀

        Polubione przez 1 osoba

  3. Bo śmiech (oraz uśmiech) jest właśnie po to, by wyrazić nasze uznanie, podziw, szczęście, wesołość! Zawsze wtedy, kiedy człowiek nie potrafi wyrazić swoich wspaniałych emocji, pomaga mu w tym uśmiech. A szczery śmiech z kolei potrafi pokazać, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, radośni, weseli. Szkoda, że ludzie o tym zapominają. Pozdrawiam! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. ten moment mnie również co roku wprawia w zachwyt, podobnie mam gdy z dnia na dzień wybuchnie piękna jesień i liście mienią się w słońcu we wszystkich kolorach oraz gdy spadnie pierwszy porządny śnieg zamieniając świat w bajkową krainę
    tylko lato przychodzi jakoś tak niepozornie – bez wielkiego wejścia:D

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s