O porządkach

Powoli, powoli wygrzebuję się z zimowej nostalgii i wiosennego pośpiechu. Powoli wchodzę w rytm spraw, powtarzalny harmonogram, który sprawia, że świat nie wymyka mi się z rąk, a który porzuciłam parę (parenaście?) tygodni temu, bo przecież brakowało mi na niego czasu.

Odkładam na miejsce wszystkie rzeczy, które przez ostatnie miesiące rzucałam w kąt, gdy wracałam zmęczona do domu. Zaczynam przeglądać listę spraw, którymi miałam się zająć, gdy nadejdzie jakieś później, jakieś wolne. Ścieram kurze z książek zakupionych, lecz wciąż nieprzeczytanych, spotykam się z ludźmi, z którymi miałam się spotkać w pierwszej wolnej chwili, piję te wszystkie odkładane na później kawy. Przymierzam się do porządków w szafie (lekko spóźnionych, ale wciąż wiosennych). Przeglądam stosy notatek zalegających na biurku od kiedyśtam – zarówno tych, które już nie są potrzebne, jak i tych, do których miałam zajrzeć później, gdy dojdę do jakiegoś konkretnego etapu pisania. Powoli, mozolnie, wytrwale piszę pracę magisterską.

A pod tym wszystkim, pod skórą, pod kalendarzem i warstwą kurzu, mieszka radość. Nie euforia, która wybucha nagle, jak ogień polany benzyną i nie chwila szczęścia wywołana czymś, wyposażona w zapalnik i stoper. Radość miękka i ciepła, jak słoneczna sobota, kiedy to nie trzeba nigdzie gonić i kiedy można położyć się na trawie i obserwować chmury. Taka, o której nie umiem powiedzieć, czy jest od dawna, czy tkwiła od wieków pod tymi stosami notatek i nieodkurzonymi książkami, czy może zakwitła dyskretnie w trakcie wiosennych porządków.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “O porządkach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s