O gestach

20759645_2146824265544416_3032604686046724096_n

Są takie rzeczy, które ciało robi samo. Samo przygryza wargę w niezdecydowaniu. Samo uśmiecha się, gdy w drodze do pracy lub szkoły przypomni nam się zabawny urywek rozmowy. Samo nerwowo wyłamuje palce, gdy ktoś obcy przygląda się uważnie. Samo schyla głowę tak, by pozwolić włosom opaść i ochronić twarz przed czyimś ciekawskim spojrzeniem. Garbi się, gdy dyskomfort wspina się po napiętych mięśniach ramion. Zaciska zęby, sfrustrowane i zniechęcone, a my orientujemy się, że to robi dużo, dużo później – na przykład wtedy, gdy rozcieramy bolące mięśnie.

Przyłapuję na tych gestach przede wszystkim siebie. To oczywiste – ciężko czasem stwierdzić, co druga osoba robi nieświadomie, a z czego w ogóle nie zdaje sobie sprawy. Przyłapuję się na tych gestach tylko czasem. Nie wiem, ile z nich przemija niezauważonych, a ile z nich może zwraca czyjąś, ale nie moją, uwagę. Przyłapuję i fascynuję się, a fascynacje te trwają zwykle chwilę, moment zaczerpnięcia oddechu, okres nie dłuższy niż czas wykonania gestu.

Ucho wychwytuje melodię, która chodzi mi po głowie, a ja po dłuższej chwili orientuję się, że wystukuję ją paznokciami na stole. Tak samo, z resztą, wystukuję stopą rytm i jest to jeden z najpopularniejszych, najbardziej uniwersalnych gestów, które dzieją się poza nami. Podciągam kolana pod brodę, gdy jest za wcześnie, a ja jestem za bardzo niewyspana, by czuć cokolwiek poza przemożnym pragnieniem zwinięcia się w kłębek i wtulenia w coś. Chwytam kubek z kawą obiema dłońmi, by je ogrzać i na sekundę zamykam oczy. Odwzorowuję gesty drugiej osoby w odruchu, o którym czytałam pewnie setki razy, na którym łapię się po raz pierwszy, a moje zaskoczenie jest tak duże, że przez moment walczę ze sobą, by nie roześmiać się w pół słowa.

Ah, jacy jesteśmy pewni siebie, jak przekonani o własnej wyższości nad zwierzętami. Jak gorąco zapewniamy, że to my w ciele, a nie my to ciało.

Na czym jeszcze można się przyłapać?

Reklamy

6 uwag do wpisu “O gestach

  1. Coraz więcej mówi się właśnie o tym, że trochę za mocno wygoniliśmy to ciało poza nawias swoich tożsamości – a tymczasem jest w nim ogromna mądrość. A przyłapać się można na przykład na tym, że zadaje się pytania, na które zna się odpowiedź.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Bardzo dobry i ciekawy wpis 🙂 U mnie z takich automatycznych gestów to na pewno bym mógł wymienić poprawianie grzywki i generalnie włosów ogromną ilość razy w ciągu dnia, jak miałem kilka lat temu włosy do połowy pleców. Teraz też dawno już u fryzjera nie byłem, więc mam taką emo grzywkę do nosa, która mnie momentami denerwuje i chyba muszą ją ściąć.

    A z takich innych spraw to granie na powietrznej gitarze lub perkusji się u mnie pojawia ;P Plus branie kubka obiema dłońmi oczywiście i uśmiech samemu do siebie też mi się czasami zdarza.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s