O maju i czerwcu

Miałam pisać o maju, ale czerwiec poganiał mnie i gonił. Pośpieszał i wciąż wymyślał coraz to nowsze rzeczy do zrobienia, aż w końcu minął i on. Od ponad tygodnia mam lipiec na biurku, w papierach i na paznokciach, ale wciąż ciężko oswoić mi się z myślą, że to już, że czerwiec i maj to jedynie plątanina wspomnień, dziwacznie nawinięty kłębek wszystkiego, czego raczej nie uda mi się już rozplątać. Tylko fragmenty nitek wystają z tego kłębka – poszarpane i może trochę wyrwane z kontekstu, ale z pewnością obecne:

Studia

18382415_136070110272020_3430726460506112000_nNie powiedziałabym, że te studia dały mi w kość, na pewno nie tak jak poprzednie. Ale wykonaną pracę wciąż jeszcze czuję w zmęczonych oczach i zesztywniałym karku, ostatni miesiąc semestru przypomina o sobie, kiedy budzę się rano (zbyt rano i zdecydowanie za wcześnie) i kiedy robię się głodna w najdziwniejszych momentach, bo rozregulowałam sobie wszelkie harmonogramy i biorytmy, które mogłyby mi przyjść do głowy. Mimo wszystko, nie mam zamiaru narzekać – bycie zajętą mi służy, wiem to, od paru tygodni moja mama uparcie twierdzi, że chodzę po domu, jakbym była zakochana…

18579647_1684795405155253_1516438482749227008_nMogę się też pochwalić, że z własnej, niczym nie przymuszonej woli wyszłam ze swojej strefy komfortu, powściągnęłam dziecinną chęć stwierdzenia, że nie, w sumie dobrze mi tu, gdzie jestem, po co się ruszać i robić coś nowego? i wyszukałam sobie możliwość robienia badań do magisterki. Także badania mam z głowy już po pierwszym semestrze, a teraz mogę bezkarnie błąkać się po laboratorium, szukając sobie nowych zajęć i kolejnych badań, zbierając katedralne plotki, wypijając doktorantom kawę i wyjadając czekoladki.

Książki

18300058_651303331736797_1016565814901342208_nOstatnie dwa miesiące upłynęły mi pod znakiem grubych, dobrych książek. Przeczytałam Wzgórze Psów Żulczyka z jego ponuro sympatycznymi bohaterami, za których wcześniej pokochałam Ślepnąc od świateł. Przeczytałam O pięknie Zadie Smith, gdzie bohaterowie byli niemożliwie wręcz nieporadni i niepozbierani, ale również budzący sympatię i (znacznie krótsze) Gorące mleko Deborah Levy, którą to książkę na pewno zapamiętam, bo i postaci, i język były zdecydowanie tego warte.

Książki polecam i zastanawiam się tylko, czy taką dobrą rękę do książek miałam w ostatnim czasie, czy może postaci i ludzie jakoś zaczęli wydawać się bardziej sympatyczni?

Spotkania

18888553_448890782145058_6325800233536061440_nGdzieś po drodze, między nie mam na nic czasu, czemu nigdy nie ma cię w domu? udało mi się nawet zaliczyć parę spotkań towarzyskich. Byłam na plaży, odwiedziłam ze dwa bary mleczne i tajską knajpkę, którą mijałam przez dwa lata, chodząc na korepetycje, a do której nigdy wcześniej nie udało mi się zajść. Ze dwa razy byłam w pubie, wypiłam fantastycznego drinka, którego skład i nazwa już chyba na zawsze będą owiane tajemnicą (mam nauczkę na przyszłość, żeby pytać, co właściwie piję), spotkałam się z ludźmi z poprzednich studiów.

Poza tym

damn-good-coffeeZaczęłam oglądać Twin Peaks i wciągnęłam się dosyć mocno, mimo że tożsamość mordercy Laury Palmer znana mi była na długo przed tym, jak włączyłam pierwszy odcinek. Namiętnie słuchałam (i słucham nadal) NowOsieckieja w szczególności tego.

A teraz? Teraz staram się trzymać rękę na pulsie, nie gubić już miesięcy czy tygodni. I próbuję nie spuszczać wzroku ze świata, bo wszystko się skrzy, migocze w lipcowym słońcu, odbija się w kroplach deszczu i potrafi być czasem niemożliwie, nieprawdopodobnie piękne.

A jak wam minęły ostatnie dwa miesiące?

Reklamy

9 uwag do wpisu “O maju i czerwcu

  1. Też niedawno oglądałam Twin Peaks! …ale stare sezony, do nowego jakoś jeszcze się nie zabrałam, za bardzo smuci mnie Cooper. Obejrzałam za to film, i w ogóle nie polecam! Nic nowego, tylko pokazuje wprost to, co było ładnie niedopowiedziane w serialu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s